Figura św. Michała Archanioła

Poświęcona 4 października 2015 roku, w uroczystość św. Franciszka z Asyżu, figura św. Michała Archanioła, stojąca przed Domem Rekolekcyjnym to szczególne dzieło Bożej Opatrzności, w które swoją cząstkę włożyło wielu naszych przyjaciół i dobrodziejów. Wspólnymi siłami powstał wyjątkowy zakątek, który każdy z Fundatorów może uważać są swoją „cząstkę” i przyjeżdżając do Tenczyna jeszcze bardziej czuć się „u siebie”, na czym nam szczególnie zależy.

Myśl postawienia figury św. Michała Archanioła zwyciężającego szatana zrodziła się pod koniec 2014 roku. Bracia podzielili się tym pomysłem z miejscowym artystą rzeźbiarzem, panem Andrzejem Szczepańcem, który podjął go z wielkim entuzjazmem, wyznając, że od dawna gościło w nim takie pragnienie, co więcej, ma już nawet przemyślaną koncepcję i wizję artystyczną posągu.

Szkic, który przedstawił pan Andrzej, spotkał się z aprobatą braci kapucynów, a dalsze rozmowy i konsultacje doprowadziły do efektu, jaki możemy dziś oglądać, po przeszło 4 miesiącach żmudnej pracy artysty, który wykonał figurę własnymi rękami od początku do końca: od formowania poszczególnych fragmentów figury w glinie, wypalanie formy gipsowej, następnie formy z wosku i wreszcie odlewu w brązie metodą wosku traconego.

Postać Wodza Niebieskich Zastępów doskonale wpisuje się w poczet już istniejących na terenie przykościelnym figur świętych – Franciszka z Asyżu, Klary i Ojca Pio, symbolizując położone nieopodal San Giovanni Rotondo słynne sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano, gdzie również pielgrzymował św. Franciszek z Asyżu.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

 

Symbolika tenczyńskiej figury św. Michała Archanioła, szczególnego patrona rodziny

Ikonografia chrześcijańska najczęściej przedstawia Michała Archanioła stojącego nad szatanem (w różny sposób przedstawianym) i podnoszącego w górę miecz lub lancę, oszczep, bądź włócznię. Wódz Niebieskich Zastępów w każdej chwili może zadać ostatni cios. Szatan jest już przez niego pokonany. Próbuje jeszcze wprawdzie podnieść głowę, ale Archanioł mu na to nie pozwala, depcząc go stopą.

Źródłem tego popularnego w sztuce motywu jest Apokalipsa według św. Jana, w której czytamy: „I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie” (Ap 12,7-9).

Michał ubrany jest w strój wodza armii w starożytnym Rzymie - w naśladującą kształty ludzkiego ciała tzw. zbroję torsową, wojskowe sandały i, na niektórych obrazach, czerwony płaszcz, tzw. paluda- mentum, jaki w rzymskim wojsku przysługiwał wyłącznie naczelnemu wodzowi. Takie przedstawienie było podyktowane tym, że ludzie w pewnym okresie historii idealizowali starożytny Rzym, uważając go za czas wielkich bohaterów, stąd zapewne pomysł „ubrania” Archanioła w taki strój. W lewej ręce Michał trzyma potężny łańcuch, który może mu posłużyć do ujarzmienia diabła, ale może też być częścią wagi, a to dlatego, że właśnie Michał tradycyjnie uważany jest za archanioła, który podczas sądu ostatecznego będzie ważył z polecenia Boga złe i dobre uczynki. Wielkie anielskie skrzydła świadczą o tym, że nie mamy do czynienia z człowiekiem, ale z aniołem.

Zwyciężony diabeł ma również skrzydła, ale nie są to skrzydła ptaka, lecz nietoperza, co wskazuje, że jest on księciem ciemności, ponieważ nietoperz prowadzi nocny tryb życia.

W figurze, wykonanej przez tenczyńskiego artystę, widzimy wszystkie klasyczne elementy obecne na przedstawieniach św. Michała. Dostrzeżemy też inne, oryginalne, które są wyrazem refleksji osobistej artysty i jego rozmów i konsultacji z innymi. Warto zwrócić uwagę na łeb smoka, symbolizującego szatana, na jego podwójny, smoczo-ludzki wygląd, przypominający prawdę, że szatan przybiera bardzo różne oblicza, nigdy nie ukazuje swojej prawdziwej twarzy. Połączenie elementów szatańsko-ludzkich widać też w wyglądzie jego nóg i rąk. Warto też zauważyć, iż smok swoimi szponami trzyma się kurczowo skały i nie chce się dać zepchnąć z raz zdobytego terenu.

Ponieważ narodziny idei powstania figury i prace nad nią przypadły na czas pomiędzy pierwszym i drugim Synodem biskupów na temat rodziny, św. Michał Archanioł został przedstawiony jako szczególny opiekun rodziny, broniący ją przed wszelkimi atakami złego. Symbolizuje to znak Domowego Kościoła – dwóch obrączek wpisanych w kontur domu Bożego, jaki Wódz Niebieskich Zastępów nosi na swojej zbroi. Zrządzeniem Bożej Opatrzności poświęcenie figury miało miejsce 4 października 2015 roku, dokładnie w dzień rozpoczęcia drugiej sesji Synodu biskupów na temat rodziny.

 

Modlitwa do św. Michała Archanioła

Z nabożeństwem do św. Michała wiąże się szczególna modlitwa, ułożona przez papieża Leona XIII pod koniec XIX wieku. Leon XIII (1878-1903) nie był papieżem politycznie poprawnym. Do historii przeszedł jako ten, który ustanowił uroczystość Świętej Rodziny, po­święcił rodzaj ludzki Najświętsze­mu Sercu Jezusowemu, otworzył Tajne Archiwa Watykanu, umoż­liwiając dostęp do nich wszystkim naukowcom niezależnie od wyzna­nia i przyznał pierwsze odznacze­nie „Pro Ecclesia et Pontifice”.
20 kwietnia 1884 roku papież Leon XIII wydał encyklikę „Humanum genus”, w której „bez owijania w bawełnę” piętnował działalność masonerii, demaskował jej strukturę i metody działania. Dwa lata później, 29 lipca 1886 roku, napisał modlitwę do św. Michała Archanioła.

Jej powstaniu towarzyszyła niezwykła wizja. - Wielki papież od­prawił swoją Mszę św. i uczestni­czył w drugiej, w ramach dzięk­czynienia, jak to miał zwyczaj czynić - opisywał o. Domenico Pechenino w periodyku „Ephemerides Liturgice”. - W pewnej chwili zobaczono, że energicznie podniósł głowę, potem utkwił mocno wzrok w czymś nad głową celebransa. Patrzył nierucho­mo, bez poruszania powiekami, ale z uczuciem strachu i zdumie­nia, zmieniając kolor i rysy twa­rzy. Coś niezwykłego, wielkie­go, działo się w nim... Wreszcie, jakby wracając do siebie, czyniąc lekki, ale energiczny ruch ręką, wstał. Udał się do swojej biblioteki prywatnej. Jego najbliżsi współ­pracownicy poszli za nim z po­śpiechem i niepokojem. Zapytali go delikatnie: „Czy Ojciec Świę­ty nie czuje się dobrze? Czy po­trzebuje czegoś?”. Odpowiedział: „Nic, nic”, i zamknął się w poko­ju. Po upływie pół godziny kazał wezwać sekretarza Kongregacji Obrzędów, wręczył mu kartkę pa­pieru i polecił mu wydrukować napisany na niej tekst.

Najbliższe otoczenie papieża przeczytało: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy; a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen".

Biskup Rzymu miał ujrzeć w czasie wizji legiony demonów które z właściwą sobie wściekło­ścią atakowały Wieczne Miasto. Leon XIII nakazał odmawianie tej modlitwy wraz z westchnieniem do Matki Bożej w całym Kościele „po wsze czasy” po każdej cichej Mszy Świętej. Tym, którzy wypo­wiedzą te słowa, udzielał odpustu. Ogłosił też św. Michała patronem Kościoła katolic­kiego.

Modlitwę tę odmawiano aż do 29 września 1964 roku, później za­niechano tradycji. Papież Jan Pa­weł II zachęcał do jej pielęgnowa­nia. Dziś ta „antywirusowa” for­muła powoli znów wraca do łask, a w wielu kościołach po Mszy św. można usłyszeć słowa modlitwy Leona XIII: „Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce...”.

 

Tekst: Tadeusz Bargiel OFMCap, w opracowaniu wykorzystano artykuły zamieszczone w „Gościu Niedzielnym”, nr 39, rok XLII, 27.09.2015, s. 2 i 20.

 

Nasz adres

  • Dom Rekolekcyjny św. Franciszka z Asyżu - Bracia Kapucyni
  • Tenczyn 444, 32-433 Lubień
  • tel. +48 18 268 23 63, kom. +48 607 695 123
  • e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • konto: KBS oddział Pcim, nr 68 8591 0007 0230 0000 0169 0002

Dziękujemy

  • Za wszelką pomoc duchową i materialną z serca dziękujemy. Codziennie modlimy się za tych, którzy nam dobrze czynią. Ponadto każdy brat kapłan raz w miesiącu sprawuje mszę świętą w intencji dobrodziejów.
    Bóg zapłać Wam za wszelkie dobro!

Modlitwa za dobrodziejów

  • Racz, Panie, nagrodzić życiem wiecznym wszystkich, którzy nam dobrze czynią dla imienia Twego. Amen.
Top
Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Więcej szczegółów…